Czy niecierpliwa, wiecznie zabiegana matka czwórki dzieci może ugotować cokolwiek nadającego się do jedzenia??? Tu znajdziecie przepisy na potrawy szybkie, proste i uniwersalne, czyli to co sprawdziło się w naszej rodzinie. Może posmakuje i Wam??
niedziela, 16 czerwca 2013

Wczoraj dostałam od znajomej zaczyn na ciasto o wdzięcznej nazwie Herman. Jak się okazuje nazywa się to też ciastem szczęścia lub chlebkiem watykańskim. Podobno przynosi szczęście. Oby. :)

Zaczyn taki miałam już kiedyś dawno, dawno temu, chyba ze 20 lat temu. Pamiętam, że Hermana trzeba było karmić, a po 10 dniach piekło się z niego całkiem dobre ciasto. 

Mam ochotę na powtórkę. :)

Na razie zaczyn wygląda tak:

Należy trzymać go w cieple, mieszać drewnianą łyżką i przykrywać ściereczką. 4 i 8 dnia Hermana należy nakarmić, a 10 dnia zaczyn podzielić, upiec z niego ciasto, a nadwyżki rozdać przyjaciołom. 

To taki kulinarny łańcuszek szczęścia. Kto chętny?? :))

Herman, jak się okazało, jest dosyć popularny w internecie. Znalazłam wiele blogów i kulinarnych stron, które już miały okazję podać przepis na niego. Na przykład TUTAJ i TUTAJ. Są tylko różne wersje co do tego, ile razy  można go piec. Niektórzy twierdzą, że tylko raz, inny nie wprowadzają takich obostrzeń. Z tego, co pamiętam miałam Hermana dosyć długo, póki nie znudziło mi się regularne pieczenie tego samego ciasta. Na dłuższą metę pilnowanie karmienia też bywa uciążliwe. Dlatego może wersja z jednokrotnym pieczeniem, które ma przynieść szczęście ma swoje logiczne uzasadnienie.

Ja swojego opiszę sukcesywnie. Ciąg dalszy nastąpi!! :))

niedziela, 09 czerwca 2013

Przepis pochodzi z zamkniętego bloga Marzka, więc nie ma sensu go linkować. Z tego źródła pochodzi wiele z moich przepisów. :))

 

Składniki ( na jedną blaszkę, taką z piekarnika):

220g mąki

120g masła lub margaryny

100g cukru

1 opakowanie budyniu waniliowego

2 zółtka

2 łyżki mleka

 

Wszystkie  składniki zagnieść na gładkie ciasto. Z ciasta formować kuleczki orzecha włoskiego i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w niewielkich odstępach. Unieść kuleczki lekko widelcem.

Piec około 12 minut w tem.180 st. C.

Ciasteczka wyszły całkiem smaczne, chociaż ciasto ciężko się zagniatało o wyszło dosyć suche. Następnym razem zamiast  dwóch żółtek spróbuję dać 1 całe jajko. W każdym razie zdążyłam je sfotografować tylko kiedy leżały jeszcze gorące na blaszce, bo zaraz potem zniknęły w paszczach moich dzieci. :)

ciastka

środa, 22 maja 2013

... czyli kartoflanka z zasmażką rodem z Poznania.

Do ugotowania tej zupy zainspirowała mnie poznańska kuzynka, a nazwa tej potrawy prawdziwie mnie urzekła. :)

zupa

Wrzuciłam dane w internet i okazało się, że to zupa z tradycjami, głębokimi korzeniami, a co więcej nie ma jednego ustalonego przepisu. Każdy, kto potrafi ją ugotować jest święcie przekonany, że jego przepis jest tym jedynym i niepowtarzalnym, który swoją tradycją sięga zamierzchłych czasów , a smakiem pozwala wrócić do czasów dzieciństwa. 

Jedni gotują coś na kształt kremu, inni podkreślają, jak ważne jest, żeby ziemniaki były krojone w gruba kostkę. Jeszcze inni zalecają doprawienie majerankiem. Są też tacy, którzy twierdzą, że to dodanie łyżki octu nadaje potrawie jej niepowtarzalny smak. Jednym słowem bądź mądry i gotuj zgodnie z tradycją! :)

W tej sytuacji z tych wszystkich przepisów wybrałam to, co według mnie było najistotniejsze i ugotowałam własne, prawdziwe, tradycyjne ślepe ryby z merdyrdą - są w nich ziemniaki, których jednak nie przecierałam ze względu na dzieci, które nie przepadają za zupami typu krem, dodałam majeranek, ocet pominęłam również ze względu na dzieci i zrobiłam merdyrdę, czyli zasmażkę na podsmażonej cebuli.

Nowa potrawa początkowo wzbudziła podejrzliwość domowników ze względu na swoją niezwykłą nazwę i moje dzieci nieprzepadające za rybami podejrzliwie grzebały łyżkami w talerzu, ale w końcu przekonały się, że nic groźnego nie czai się na dnie. Garnek zupy zniknął podejrzanie szybko. Wygląda na to, że trzeba będzie to powtórzyć. :)

 

Składniki na średni garnek:


Jarzyny - ja dałam 1/2 paczki mrożonej włoszczyzny krojonej w słupki

5 sporych ziemniaków

1 cebula

mąka na zasmażkę,

olej lub masło do zeszklenia cebuli

 

Do garnka nalać wody, nie dodawać kości, ani mięsa  - zupa ma być postna, w końcu ryby są ślepe bez oczu z tłuszczu - wrzucić jarzyny i pokrojone w dużą kostkę ziemniaki. Gotować, aż do miękkości. 

Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na patelni. Potem dodać mąkę i wymieszać. Zasmażkę wrzucić do gotującej się zupy dobrze wymieszać. Jak się przy okazji część ziemniaków rozpadnie to nic nie szkodzi. 

Doprawić solą, pieprzem i majerankiem. 

Smacznego! 

zupa

 

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

... Pataks odsłona pierwsza. :)

Na pierwszy ogień poszedł sos Tikka Masala.

pataks

Przepis z poradnika dla blogerów sugerował użycie filetu z kurczaka i dodanie jednej papryki. Ja oczywiście wszystko zrobiłam inaczej, bo:

1) nie miałam kurczaka, ale za to miałam indyka

2) nie miałam papryki, ale za to miałam mrożonkę z warzywami po chińsku

3) obiad trzeba było zrobić szybko i smacznie, bo czereda głodnych dzieci już się niecierpliwiła

 

SKŁADNIKI:

1/2 kg filetu z indyka

1 paczka mrożonych warzyw po chińsku

1 słoik sosu Tikka Masala

 

Mięso pokroiłam w nieregularną kostko-paski i podsmażyłam na sklarowanym maśle. Osobno podsmażyłam warzywa. Do mięsa dodałam sos, wymieszałam, chwilę poddusiłam i dodałam część warzyw. Potem doszłam do wniosku, że sos jest na tyle wydajny, aromatyczny i intensywny w smaku, że spokojnie mogę dodać wszystkie warzywa. Tak też zrobiłam. Osobiście rzecz biorąc miałam ogromną ochotę dodać jeszcze do tego banana, ale nie zrobiłam tego ze względu na niechęć moich dzieci do bananów w potrawach. Mały eksperyment przeprowadziłam w miseczce obok i stwierdzam, że banan bardzo dobrze pasuje do tego smaku. :)

Podałam z ryżem i klasyczną surówką z marchewki. Wystarczyło dla dwojga dorosłych i 4 dzieci. Wszystkim bardzo smakowało i teraz pytają, kiedy próbujemy następny sos.

pataks

środa, 10 kwietnia 2013

Dzisiaj dotarła do mnie taka oto paczka:

pataks

Już się doczekać nie mogę degustacji. Dzieci też zaintrygowane, więc jest szansa, że będą jeść chętnie i bez wybrzydzania. 

Paczka przyszła niezwykle starannie opakowana, a produkty w środku - jak widać powyżej - ślicznie prezentowały się otulone w takie coś na wzór wiórków. :))

sobota, 30 marca 2013

Ten przepis od mojej ulubionej cioci Zosi mam w zasobach własnej książki kucharskiej już od lat. Jakoś jednak tak się składało, że bardzo dawno go nie piekłam. Może dlatego, że to bomba kaloryczna?? 

Kalorii serniczek ma wiele, ale jest przepyszny! Wczoraj wieczorem go upiekłam, a dzisiaj muszę bronić lodówki własną piersią, żeby resztki doczekały faktycznych Świąt! :)

sernik

Sernik wyszedł miękki, wilgotny i rozpływający się w ustach. Delicje! Sama jestem zachwycona własną produkcją. :))

Składniki:

1 kg sera białego ( kupiłam twaróg półtłusty)

1 kostka masła

2 szklanki cukru

1 cukier waniliowy

5 ugotowanych ziemniaków

2 łyżki mąki ziemniaczanej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

10 jajek

rodzynki w ilości dowolnej - w zależności od upodobań.

 

Żółtka, cukier, masło utrzeć w malakserze. Dodać ser i ziemniaki oraz resztę składników - bez rodzynek. Pianę z białek ubić. Dodać do masy. Wymieszać. Wsypać rodzynki. Jeszcze raz wymieszać.

Masę sernikową wlać do dużej tortownicy wysmarowanej masłem.

Piec około 60 min. w średnio nagrzanym piekarniku.

sernik

sobota, 26 stycznia 2013

Chciałam upiec coś nowego. Jak zwykle więc pomocne okazały się dwie-chochelki. :)

Muffinki wyszły bardzo smaczne i przypominające w smaku klasycznego "murzynka". Wcale nie czuć w nich bananów, co akurat jest zaletą, bo moje dzieci nie przepadają za bananowymi wypiekami.

muf

SKŁADNIKI:

225 g mąki

100 g cukru ( w oryginalnym przepisie był brązowy, ale nie miałam i dałam biały)

1 łyżeczka sody

2 czubate łyżki kakao

3 banany

2 jajka

1/2 szklanki oleju

 

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

W jednej misce połączyć składniki suche: mąkę, cukier, sodę.

W drugiej połączyć składniki mokre: rozgniecione widelcem banany, olej i jajka.

Połączyć składniki mokre i suche.

Nałożyć do papilotek. Piec około 20-25 min. w temperaturze ok. 200 stopni C.

SMACZNEGO!!

muf

21:00, kasiask
Link Komentarze (3) »
wtorek, 25 grudnia 2012

W końcu udało się oderwać od garów, żeby wszystkim czytelnikom złożyć serdeczne życzenia WESOŁYCH ŚWIAT!

20:05, kasiask
Link Komentarze (2) »
środa, 19 grudnia 2012

... w aranżacji jednej z Chochelek, a wykonane przeze mnie. :))

ant

Im bliżej Świąt tym bardziej dowiaduję się, że moje urocze dzieci wierzące w nadludzkie siły swojej matki zgłosiły mnie prawie na wszystkie klasowe wigilie jako osobę bardzo chętną do upieczenia ciasteczek. 

W związku z tym w popłochu i na ostatnią chwilę, rozpoczęłam masową produkcję, która jest permanentnie atakowana przez rzeszę wyżej wymienionych dzieci, a z trudem zgromadzone zapasy są regularnie uszczuplane. Będę  musiała chyba zrezygnować z ciasteczek na rzecz ciasta, które ma szanse przerwać dłuższą chwilę w całości. 

Tym razem postanowiłam zrobić pierniczki, które przed pieczeniem nie wymagają leżakowania. W tym temacie jak zwykle mogłam liczyć na niezawodne Dwie Chochelki. Pierniczki wyszły naprawdę pyszne. Znikają jak na zdjęciu powyżej.

 

Składniki:

500 g mąki

125 g margaryny

1 szklanka cukru pudru

1 jajko

1 łyżeczka sody

0.5 szklanki miodu

1 opakowanie przyprawy do piernika

 

Sposób przygotowania:

Miód, margaryna i przyprawę włożyć do rondelka, rozpuścić na wolnym ogniu i odstawić do ostygnięcia.

Do miski przesiać mąkę, zmieszać z cukrem i sodą, wlać płynną masę i dodać jajko. Zagnieść ciasto, rozwałkować i wykrawać pierniczki.

Piec w tem. około 175 stopni C, aż się zrumienią.  Odczekać chwilę przed zdjęciem z blachy.

pierniczki

niedziela, 16 grudnia 2012

Zazwyczaj, czyli tradycyjnie i co roku moja Mama robiła specjalne ciasto, z którego po dość długim leżakowaniu piekliśmy przepyszne pierniczki. Niestety w tym roku Mama ma rękę w gipsie i ciasta nie była w stanie zrobić. Dlatego zaczęłam szukać jakiegoś prostego przepisu, który pozwoliłby mi upiec coś w zastępstwie. Po długich poszukiwaniach znalazłam przepis, który dawał nadzieję na powodzenie. Nie zawiodłam się! Przepis znalazłam TUTAJ.

pierniczki

Pierniczki wyszły bardzo aromatyczne, chociaż, z braku na stanie, nie dodałam znajdującej się w przepisie skórki pomarańczowej i esencji waniliowej oraz zmodyfikowałam ilość przypraw - nie miałam pełnej paczki przyprawy do pierniczków, więc wspomogłam się przyprawą do piernika. W sumie bardzo udane przedsięwzięcie i dzieci wcinają, aż im się uszy trzęsą. :)



Składniki:

200 g masła
200 g cukru
2 jajka
1/2 szklanki płynnego miodu
1 łyżeczka esencji waniliowej
utarta skórka z 1 pomarańczy
600g mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 opakowanie przyprawy do pierników (40g)
1 łyżeczka mielonego imbiru


 
Sposób przygotowania:
Mąkę, proszek do pieczenia i przyprawy mieszamy w dużej misce.
Ucieramy masło z cukrem. Ucierając dalej dodajemy jajka, miód, esencję, skórkę z pomarańczy.
Dodajemy mąkę i mieszamy do powstania gładkiej masy - ja używam mieszadła haka.  
 
Gotowe ciasto przekładamy na lekko posypany mąką blat i wyrabiamy kulę, którą zawijamy w przezroczystą folię. Zostawiamy na noc w lodówce (do 24h).
 
Następnego dnia dzielimy ciasto na mniejsze części i rozwałkujemy na posypanym mąką blacie na grubość 2-3mm. Wycinamy kształty i układamy na blasze wyłożonej pergaminem. Pieczemy w 180 stopniach. Autorka zaleca pieczenie przez 11 minut, ale w moim przypadku było to chyba krócej, a i tak pierniczki miały łatwość przypalania się od spodu.

pierniczki

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Tagi
Durszlak.pl