Czy niecierpliwa, wiecznie zabiegana matka czwórki dzieci może ugotować cokolwiek nadającego się do jedzenia??? Tu znajdziecie przepisy na potrawy szybkie, proste i uniwersalne, czyli to co sprawdziło się w naszej rodzinie. Może posmakuje i Wam??

zupy

sobota, 30 kwietnia 2016

Bardzo prosta i smaczna bezglutenowa, lekko pikantna zupa w formie kremu o delikatnym posmaku kokosa. Przepis znalazłam w internecie pochodzi z tej strony.

Podobną jadłam u koleżanki i tak mi posmakowała, że przekopałam zasoby netu, że by znaleźć przepis na coś podobnego. :)

Składniki

- 6-7 średnich marchewek,
- mała czerwona cebula  (dałam dwie zwykłe)
- 2 cm kawałek imbiru, (starłam imbir razem z marchewka i to był głupi pomysł, bo mi się potem ciągnęły imbirowe włosy!! Musiałam całość przetrzeć przez sitko! Od teraz zawsze imbir suszony)
- 1/4 szklanki mleka kokosowego (dałam całą puszkę i wcale nie uważam, żeby to było za dużo)
- po 1 łyżce masła i oleju,
- 1,2 litra wody (podlałam rosołem)
- po sporej szczypcie słodkiej papryki i chilli (dałam więcej imbiru i szczyptę curry)
- sól, pieprz,
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki lub kolendry.(oczywiście o tym zapomniałam)

Podałam z ziarnami słonecznika, dyni i kawałeczkami sera pleśniowego typu gorgonzola.

Zdjęcie takie sobie, ale nie było czasu na stylizacje. :)

marchwkowa

środa, 22 maja 2013

... czyli kartoflanka z zasmażką rodem z Poznania.

Do ugotowania tej zupy zainspirowała mnie poznańska kuzynka, a nazwa tej potrawy prawdziwie mnie urzekła. :)

zupa

Wrzuciłam dane w internet i okazało się, że to zupa z tradycjami, głębokimi korzeniami, a co więcej nie ma jednego ustalonego przepisu. Każdy, kto potrafi ją ugotować jest święcie przekonany, że jego przepis jest tym jedynym i niepowtarzalnym, który swoją tradycją sięga zamierzchłych czasów , a smakiem pozwala wrócić do czasów dzieciństwa. 

Jedni gotują coś na kształt kremu, inni podkreślają, jak ważne jest, żeby ziemniaki były krojone w gruba kostkę. Jeszcze inni zalecają doprawienie majerankiem. Są też tacy, którzy twierdzą, że to dodanie łyżki octu nadaje potrawie jej niepowtarzalny smak. Jednym słowem bądź mądry i gotuj zgodnie z tradycją! :)

W tej sytuacji z tych wszystkich przepisów wybrałam to, co według mnie było najistotniejsze i ugotowałam własne, prawdziwe, tradycyjne ślepe ryby z merdyrdą - są w nich ziemniaki, których jednak nie przecierałam ze względu na dzieci, które nie przepadają za zupami typu krem, dodałam majeranek, ocet pominęłam również ze względu na dzieci i zrobiłam merdyrdę, czyli zasmażkę na podsmażonej cebuli.

Nowa potrawa początkowo wzbudziła podejrzliwość domowników ze względu na swoją niezwykłą nazwę i moje dzieci nieprzepadające za rybami podejrzliwie grzebały łyżkami w talerzu, ale w końcu przekonały się, że nic groźnego nie czai się na dnie. Garnek zupy zniknął podejrzanie szybko. Wygląda na to, że trzeba będzie to powtórzyć. :)

 

Składniki na średni garnek:


Jarzyny - ja dałam 1/2 paczki mrożonej włoszczyzny krojonej w słupki

5 sporych ziemniaków

1 cebula

mąka na zasmażkę,

olej lub masło do zeszklenia cebuli

 

Do garnka nalać wody, nie dodawać kości, ani mięsa  - zupa ma być postna, w końcu ryby są ślepe bez oczu z tłuszczu - wrzucić jarzyny i pokrojone w dużą kostkę ziemniaki. Gotować, aż do miękkości. 

Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na patelni. Potem dodać mąkę i wymieszać. Zasmażkę wrzucić do gotującej się zupy dobrze wymieszać. Jak się przy okazji część ziemniaków rozpadnie to nic nie szkodzi. 

Doprawić solą, pieprzem i majerankiem. 

Smacznego! 

zupa

 

sobota, 04 lutego 2012

Bardzo lubię zupy w formie kremu. Brokułową najbardziej,ale wszelkie inne też. Do tego najchętniej z żółtym, tartym serem lub serem pleśniowym. Szczególnie w takie zimne dni, jak dzisiaj.

zupa

 

Składniki:

2 cebule

2 ząbki czosnku

2-3 ziemniaki

mrożonka jarzynowa - Mix brokułowo-kalafiorowy z Lidla

 

Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na patelni z 2 łyżkami oleju. Wcisnąć do tego czosnek i dodać ziemniaki pokrojone w kostkę. Podlać wodą lub bulionem i chwilę poddusić. Dodać przyprawy według upodobań - ja dałam jarzynkę bez glutaminianu sodu, trochę soli itp. 

Kiedy ziemniaki zaczną mięknąć dodać mrożonkę warzywną. Dodać wody lub bulionu tak, żeby jarzyny były przykryte. Gotować kilka minut. Potem zmiksować. Można dodatkowo zabielić śmietaną. Podawać gorącą z serem, grzankami, groszkiem ptysiowym lub jeść samą.

zupa

sobota, 07 stycznia 2012

Uwielbiam zupę brokułową z dodatkiem sera pleśniowego. Do tej pory robiłam jarzynową z brokułami, którą potem miksowałam zagęszczałam śmietaną i podawałam dzieciom z grzankami. Zupa była bardzo smaczna, ale niegdy nie osiągnęłam ładnego, zielonego koloru. Tym razem postanowiłam zrobić ją zgodnie z przepisem. Zadawalającą, czyli nie za skomplikowaną wersję, znalazłam na blogu Bei. Do tego dodałam pyszny, prosto z Francji ser Roquefort.

O, taki:

ser

Składniki:

1 paczka mrożonych brokułów

1 cebula

2 ziemniaki

1 ząbek czosnku

ok. 2 l rosołu

plus  ulubiony ser lub dla tych, co sera nie lubią ( czyli moje dzieci) groszek ptysiowy, lub grzanki.

Cebulę drobno poroić i podsmażyc na 2 łyżkach oleju wraz z wyciśniętym ząbkiem czosnku. Do tego wkroić ziemniaki pokrojone w kostkę. Poddusić przez chwilę i zalać rosołem. Pogotować kilka minut po czym dodać brokuł. Gotować do względnej miękkości i zmiksować. Brokułów nie należy gotować za długo, bo tracą swój piękny, żywy, zielony kolor.

Doprawić do smaku solą, ale ostrożnie, bo ser jest zazwyczaj słony. Ilość przypraw zależy od tego, z czym mamy zamiar ją podać. :))

Można dodatkowo zabielić śmietaną.

Można też podawać dodatkowo z orzechami włoskimi, jak to proponuje Bea.

Można też podawać tak, jak to miało miejsce w naszym domu.

Z serem:

brokily

lub z groszkiem ptysiowym:

brokuly

poniedziałek, 31 października 2011

Nadal w tematyce dyniowo-halloween'owej przyszła dzisiaj kolej na zupę z dyni na ostro. Zupa ta jest gorąca, rozgrzewająca i mam wrażenie, że powinna trafić do gustu przeciwnikom zupy dyniowej na słodko. Do przygotowania tego jesiennego danie  potrzebna jest:

1 średniej wielkości dynia

1-2 pomarańcze

rosół w ilości 1-2 litry

ser pleśniowy najlepiej taki o ostrzejszym smaku

 

Dynię tym razem pokroiłam na kawałki i rozprażyłam w piekarniku. Potem oddzieliłam pestki, a miąższ zebrałam do garnka. Rozcieńczyłam rosołem ( ostatecznie może być z kostki rosołowej, ale ja czegoś takiego nie uznaję) dodałam pomarańczę w kawałkach i wszystko razem zmiksowałam. Potem doprawiłam do smaku imbirem, gałką muszkatołową, curry, solą i pieprzem.

Podawać gorącą posypaną tartym żółtym serem, serem pleśniowym lub z groszkiem ptysiowym.

dynia

wtorek, 25 października 2011

Ta wersja zupy dyniowej została kiedyś mocno skrytykowana przez Jedną z Chochelek i nazwana dyniową, słodką breją rozcieńczoną mlekiem. I coś w tym jest, ale pomimo tego jest to moja ulubiona i ukochana zupa dyniowa, którą zażeram się w samotności, bo nikt inny w mojej rodzinie nie chce jej tknąć. :))

Zupa, przynajmniej w mojej wersji,  jest zabójczo prosta. Piszę w mojej wersji, bo jeszcze jest wersja Mojej Mamy, ale nie miałam kiedy skonfrontować obu wariantów. Moja Mama to jeszcze potrafi do tego zrobić pyszne kluseczki majerankowe, ale na razie są poza moimi umiejętnościami i wiedzą. Muszę się ich w końcu nauczyć. :)

SKŁADNIKI:

rozgotowana dynia - dosyć sporo przynajmniej z litr

mleko, śmietana 

imbir, cynamon, cukier waniliowy do smaku

 

Dynię pokroić w kawałki, rozgotować i zmiksować lub użyć wcześniej przygotowany dyniowy mus, czyli tak jak ja dzisiaj zrobiłam, dzięki czemu miałam zupę w 5 minut.

Do dyniowej pulpy dodać mleko i śmietanę- tyle, żeby osiągnąć pożądaną gęstość. Doprawić do smaku cukrem, imbirem i ewentualnie cynamonem.

Podawać na ciepło. Mozna dodać groszek ptysiowy. 

SMACZNEGO!!

zupa dyniowa

wtorek, 18 października 2011

Dzisiaj na obiad serwowałam żurek. Muszę przyznać, że wyszedł mi naprawdę dobry. :)

Najpierw na kurzych szyjkach ugotowałam rosół. Rosół doprawiłam ziołami - na zasadzie co wpadnie w rękę, czyli trochę bazylii, oregano, ziół prowansalskich.

rosół

Potem dodałam do niego dobry, kupiony na placu od "baby" zakwas. Dokładniej rzecz biorąc, to zakwas był od pana Władka, który według mojej mamusi ma wszystko najlepsze. Przynajmniej z płodów rolnych. :))

zakwas

Wracając do żurku, to osobno ugotowałam ziemniaki pokrojone w kostkę. W zasadzie ziemniaki mogły się też ugotować w rosole, ale wolę gotować je osobno, bo dodawanie zakwasu wymaga czasami energicznego mieszania i ziemniaki mi w tym przeszkadzają.

zur

Później jeszcze raz to zagotowałam, a kiedy trochę przestygło dodałam śmietanę 18% ( jedno małe opakowanie). Dodawanie śmietany do mniej gorącej zupy zazwyczaj chroni ją przed zważeniem. Przynajmniej czasami się udaje. No i trzeba pamiętać, żeby jej potem znów nie zagotować, bo wszystkie starania idą na marne. :P

Na koniec wrzuciłam ugotowane wcześniej ziemniaki i pokrojoną w pół-plasterki kiełbasę. 

zurek

Wyszło tak dobre, że o zupie zostało już tylko wspomnienie. :)

SMACZNEGO! 

Tagi: zupy żurek
18:49, kasiask , zupy
Link Komentarze (3) »
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Tagi
Durszlak.pl