Wpisy z tagiem: ciasta
piątek, 16 marca 2012
To fajne, szybkie i proste ciasto dla miłośników kokosu. Przepis na małą foremkę, więc nie jest strasznym zabójstwem dla linii i zagrożeniem dla diety. Smaczne, słodkie, kokosowe, czyli tak jak trzeba. :)) Przepis jak zwykle STĄD. :)
SKŁADNIKI: ( na kwadratową blaszkę o boku 18-20 cm - ja zrobiłam w małej tortownicy, bo takiej blaszki nie mam na stanie) 50 g mąki - czyli mniej więcej dwie czubate łyżki. Wydawało mi się to strasznie mało, ale faktycznie wystarczyło 180 g wiórków kokosowych + trochę do posypania 100 g miękkiego masła 2 jajka 75 g cukru 50 g gorzkiej czekolady - do ozdoby SPOSÓB PRZYGOTOWANIA: Mąkę zmieszać z wiórkami kokosowymi. Białka oddzielić od żółtek. Masło zmiksować z cukrem, dodać żółtka, a potem stopniowo mąkę z kokosem. Białka ubić, a pianę dodać do masy. Wymieszać. Przełożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównać wierzch. Piec koło 20 minut w tem. 180 st. C Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, dodać łyżkę masła i polać nią wierzch ciasta. Posypać wiórkami. Kroić, podawać i zajadać. SMACZNEGO!
sobota, 14 stycznia 2012
To ciasto mojej koleżanki, Irenki, w którego pieczeniu jest mistrzynią. Zrobiłam według przepisu, który mi podała, ale wydaje mi się, że jej było lepsze. Pomimo tego i tak prawie już go nie ma. Znika w tempie błyskawicznym. :)) SKŁADNIKI: 3 jajka 1 łyżeczka proszku do pieczenia 3/4 szklanki cukru 1 szklanka mąki 1/2 kostki masła imbir starty lub 3/4 łyżeczki imbiru mielonego ok. 80 dkg jabłek - ja dałam 4 spore sztuki
Jajka zmiksować w całości. Dodać proszek do pieczenia, cukier, mąkę, masło i imbir. Ja nie miałam świeżego imbiru, więc dałam mielony. Wszystko razem zmiksować. Masło dałam w kostce, ale zastanawiam się, czy jednak nie powinnam była go roztopić. Może spróbuję tak zrobić następnym razem? Na koniec ciasto wymieszać z pokrojonymi w kostkę jabłkami i przełożyć do tortownicy ( małej). Piec około 50 min. w temperaturze 180stopni C do suchego patyczka.
piątek, 25 listopada 2011
Jabłka to owoce, które mam zawsze pod ręką. Dzień bez jabłka jest dniem straconym. Dlatego też bardzo chętnie piekę muffinki właśnie z jabłkami. Dzięki temu babeczki wychodzą miękkie i lekko wilgotne. Dodatek cynamonu nadaje im miły aromat. Jednak jabłka to uniwersalne owoce, które pasują do wszystkich smaków. Równie uniwersalny jest mój przepis na muffinki, które robię w wielu różnych wersjach owocowych.
Składniki (ilość dokładnie na 12 babeczek): 1 i 3/4 szkłanki mąki 1/4 szklanki cukru ( cukru można dać więcej w zależności od upodobań i dodanych owoców) 2 łyżeczki proszku do pieczenia 1/3 łyżeczki soli 1/2 łyżeczki cynamonu To składniki sypkie, które mieszamy w jednej misce 1 jajko 3/4 szklanki mleka 1/3 szklanki oleju To składniki mokre, które mieszamy w drugiej misce Potem to wszystko łączymy i dodajemy dwa jabłka starte na dużych oczkach, garść rodzynek i łyżeczkę cynamonu. Ciasto rozkładamy do foremek, dodajemy papilotki lub nie, a jak nie mamy papilotek ani też silikonowych foremek to musimy pamiętać o natłuszczeniu formy.
piątek, 11 listopada 2011
Chociaż u nas w Krakowie tradycji rogali na św. Marcina nie ma (a szkoda), to od rana objadamy się prawdziwymi rogalami prosto z Poznania! To dzięki zapobiegliwości cioci Miry, które takowe przysłała. :)) Szkoda, że sama nie potrafię takich upiec. Podstawą nadzienia takiego rogala jest biały mak, a takiego to w Krakowie chyba nie ma. :( Takie rogale pożeramy i Poznaniakom zazdrościmy! :)
czwartek, 10 listopada 2011
Ciekawość - pierwszy stopień do ... raju?? Nie z tym rajem to przesada, ale byłam niezwykle ciekawa czy ten przepis ma jakiekolwiek szanse powodzenia. Bo jak to niby ma wyjść, jak się do pieca wkłada coś całkowicie nieprzygotowane? Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu szarlotka faktycznie jest jadalna. Tylko cukier chrzęści w zębach. Może trzeba było wziąć cukier-puder?? Przepis pochodzi STĄD.
Składniki: 1 szklanka mąki pszennej 1 szklanka cukru lub mniej zależy od jabłek i osobniczych gustów - dla mnie wyszło za słodkie 1 szklanka kaszy mannej 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia cynamon do smaku - ja dałam sporo i wymieszałam z jabłkami 1.5 kg jabłek 3/4 kostki masła - ja dałam prawie całą
Jabłka ścieramy na tarce o gruby oczkach, mieszamy z cynamonem. Tortownicę lub mniejszą blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, albo smarujemy tłuszczem, Wszystkie suche składniki, czyli mąkę, kaszę, cukier i proszek do pieczenia, mieszamy i dzielimy na trzy równe porcje. Do przygotowanej blaszki wsypujemy pierwszą część suchym składników, na to połowę jabłek, a potem znów suche plus jabłka i na koniec suche. Na samą górę, równomiernie układając trzemy zimne masło. Pilnujemy, żeby dziur nie było, bo to masło spływając w dół wiąże suche składniki.
SMACZNEGO!
wtorek, 01 listopada 2011
Nie wiem od czego to zależy, ale wszelkie potrawy zawierające dynię najbardziej mi smakują w okresie około Halloween'owym. Potem już jakoś nie mam na nią takiej ochoty.:) No chyba, że by to były muffinki z dynią, bo wyszły mi wczoraj naprawdę dobre. Tym razem użyłam mojego wielokrotnie sprawdzonego przepisy na muffinki, które wychodzą zawsze i można do nich dodać każdy rodzaj owoców i warzyw, jak wydać też. Następnym razem spóbuję do nich dodać marchewkę i zobaczymy co wyjdzie. :) Wczoraj miałam wyjątkowo dobrą dynię. Zaczynam się już pomału uczyć rozróżniać rodzaje dyni i zwracać uwagę na to, żeby była pomarańczowa i słodka. Ta wczorajsza odmiana to bodajże Hokaido ( o ile dobrze zapamiętałam nazwę). W każdym razie była bardzo smaczna, a pure z niej wychodziło gęste, o intensywnym kolorze i świetnie współgrało z różnymi przyprawami. Kupowałam tę dynię oczywiście na placu, bo te dostępne w hipermarketach nie dorastają jej do pięt. Nadają się na lampiony, ale do gotowania już nie tak bardzo. Tyle jeżeli chodzi o moje tegoroczne obserwację zjawiska zwanego DYNIA. Muffinki wyszły pięknie pomarańczowe, bardzo smaczne i w zasadzie już ich nie ma. Wyglądały tak:
Składniki (ilość dokładnie na 12 babeczek): 1 i 3/4 szkłanki mąki 1/4 szklanki cukru ( cukru można dać więcej w zależności od upodobań i dodanych owoców) 2 łyżeczki proszku do pieczenia 1/3 łyżeczki soli 1/2 łyżeczki cynamonu To składniki sypkie, które mieszamy w jednej misce 1 jajko 3/4 szklanki mleka 1/3 szklanki oleju To składniki mokre, które mieszamy w drugiej misce Potem to wszystko łączymy i dodajemy 1 szklankę pure z dyni i garść rodzynek. Ciasto rozkładamy do foremek, dodajemy papilotki lub nie, a jak nie mamy papilotek ani też silikonowych foremek to musimy pamiętać o natłuszczeniu formy. Pieczemy około 25 minut w temperaturze 200 st. C. A potem poszliśmy z nimi do znajomych i podaliśmy tak:
Smacznego!! :)
sobota, 29 października 2011
Zniechęcona wczorajszym, totalnie nieudanym eksperymentem z muffinkami dyniowymi, dzisiaj postanowiłam sięgnąć do kolejnego sprawdzonego wielokrotnie przepisu. Tym razem padło na ciasto cioci Zosi, czyli klasyczną, dwukolorową babkę. Ciasto jest banalnie proste i ma oczywiście tę zaletę, że zawsze się udaje. Idealnie nadaje się na sytuację, kiedy za chwilę do naszych drzwi mają zapukać goście, a my nie mamy nic, czym można by ich przyjąć. Wychodzi miękkie, lekko wilgotne i bardzo smaczne. No i dzieci uwielbiają je, bo mogą uczestniczyć w przygotowaniach, czyli wrzucać kolejne produkty do malaksera. :)
SKŁADNIKI: 1 szklanka mąki 1 szklanka cukru 4 jajka 8 łyżek oliwy lub oleju 1 łyżka kakao 2 łyżeczki proszku do pieczenia + ewentualny zapach do ciast, którego ja nigdy nie daję, bo nie lubię takich ciężkich, mdłych zapachów i zastępuję go cukrem waniliowym.
Wszystkie składniki razem wymieszać - tak podaje przepis, ale ja wrzucam do malaksera najpierw jajka, potem cukier i kiedy ładnie się ubiją mąkę, proszek i oliwę. Foremkę keksową wykładam papierem do pieczenia lub natłuszczam masłem i obsypuję bułką tartą. Do foremki wlewam 2/3 ciasta, a do reszty dodaję kakao. Mieszam dokładnie i dolewam do foremki. Piekę około 40 min. w tem. około 180 st.C
SMACZNEGO!
poniedziałek, 24 października 2011
To pierwszy z przepisów, do którego potrzebna jest dyniowa papka ze słoika lub przygotowana bezpośrednio przed użyciem. Ciasto wychodzi lekkie, miękkie i ma korzenny zapach. Proste i smaczne, jak zwykle. :) SKŁADNIKI: 2 szklanki mąki 1 szklanka cukru 2 łyżeczki proszku do pieczenia 1 łyżeczka sody 1 łyżeczka cynamonu - ja dodałam jeszcze pół łyżeczki przyprawy do pierników szczypta soli 4 jajka 1 szklanka rozgotowanej dyni 1 szklanka oleju - i tu następuje zmiana, bo mnie się wydaje, że to za dużo tłuszczu i dlatego daję pół szklanki oleju i 1,5 szklanki dyni.
W jednej misce mieszamy mąkę, cukier, proszek, sodę, sól i cynamon (plus ewentualne inne przyprawy typu przyprawa do pierników lub imbir). W drugim naczyniu miksujemy jajka, dynię i olej. Wszystko razem mieszamy i wylewamy do tortownicy lub mniejszej blaszki wysmarowanej tłuszczem lub wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 40 minut do "suchego patyczka" w temperaturze około 180 st.C.
Można do tego zrobić polewę czekoladową lub lukier. Jak kto lubi, ale samo też jest bardzo smaczne. :)
piątek, 21 października 2011
Jedno z moich sztandarowych ciast, które ma tę zaletę, że zawsze się udaje. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodło. Szybkie i smaczne. Godne polecenia. :)
Składniki: 1 szklanka cukru 1 łyżka cynamonu 2 szklanki mąki 1 łyżeczka sody oczyszczonej szczypta soli 1 jajko 1/3 szklanki oleju 1 szklanka maślanki ( i tu dochodzimy do mojego ułatwiania sobie życia: ciasto wychodzi też jeżeli zamiast maślanki damy kefir lub jogurt zmieszany z mlekiem)
Zasadą numer jeden przy pieczeniu tego ciasta jest to, że osobno mieszamy suche składniki, a osobno mokre. Trochę cukru (ze dwie łyżki) odsypujemy, mieszamy z cynamonem i odstawiamy na później. Mąkę mieszamy z resztą cukru, sodą i solą (nic się nie stanie jak nie damy soli). W drugiej misce mieszamy jajko, olej i maślankę. Potem łączymy i mieszamy wszystko razem. Formę keksową natłuszczamy lub wykładamy papierem do pieczenia. Wlewamy połowę ciasta. Przesypujemy połową odłożonego cukru z cynamonem. Dodajemy resztę ciasta. Posypujemy resztą cukru z cynamonem, a potem przekrawamy nożem wzdłuż i szerz, żeby się to jako tako wymieszało. Pieczemy około 40 min. w temperaturze 185 stopni do tak zwanego "suchego patyczka".
SMACZNEGO! |
Zakładki:
Pokrewne dusze
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||