Wpisy z tagiem: biszkopt
sobota, 19 listopada 2011
Wczoraj mój najmłodszy synek skończył 6 lat i stworzyło potrzebę upieczenia tortu urodzinowego. Do tej pory, a jestem już matką od blisko 16 lat, torty albo zamawiałam w cukierni, albo piekła je moja mama. W tym roku jednak babcia na pieczenie nie miała czasu, a ja doszłam do wniosku, że wspomaganie się cukiernią nie przystoi posiadaczce bloga kulinarnego! :)))))) Postanowiłam tort stworzyć własnoręcznie. Łatwo powiedzieć, gorzej zrobić, jak się nie ma w pieczeniu tortów żadnego doświadczenia. Z opresji wybawił mnie, jak zwykle, blog Dwóch Chochelek.:) Co ja bym zrobiła bez nich!! Po wnikliwym zapoznaniem się z różnymi tortowymi przepisami znalazłam w końcu coś, co wyglądało w miarę prosto. I faktycznie okazało się na miarę moich możliwości oraz umiejętności. W ten sposób powstał tort śmietanowo-malinowy, który spotkał się bardzo gorącym przyjęciem ze strony dzieci i zaproszonych gości.
Najpierw należało upiec biszkopt. Na wszelki wypadek zabrałam się za to już dzień wcześniej. Składniki: 4 jajka 130 g mąki 130 g cukru 30 g roztopionego masła ( jak tak teraz analizuje ten przepis, to wydaje mi się, że ja przez pomyłkę dałam tego masła dużo więcej. Chyba mi się ilość pomyliła z ilością cukru. Jednak biszkopt wyszedł świetny, to może lepiej dać więcej???) Masło roztopiłam. Przygotowałam tortownicę (małą) - dno wyścieliłam papierem do smarowania, a boki posmarowałam masłem. Piekarnik nastawiłam na 190 st. C - góra i dół. Jajka ( z pomocą Solenizanta) ubijałam mikserem około 10 minut, aż zmieniły kolor i powoli spływały z mieszadeł. Potem dodałam mąkę, lekko wymieszałam i dodałam masło ( w dalszym ciągu wydaje mi się, że było go zdecydowanie więcej niż 30 g). Wszystko razem wlałam do formy i piekłam około pół godziny. Wysżło tak:
Następnego dnia biszkopt przedzieliłam na dwie części i przełożyłam masą. Zapomniałam oczywiście go nasączyć. Przypomniało mi się w ostatniej chwili i jedną część polałam sokiem malinowym. Pomysł okazał się średni, więc go nie polecam. Z resztą druga część niczym nie nasączona też była dobra, więc jak się ten tort robi na tyle wcześnie, że ma szansę kilka godzin postać w lodówce, to nasączanie można sobie podarować. :) Masa do przełożenia tortu: 400 g śmietany 30% 250g (jedno opakowanie) serka mascarpone 100 g białej czekolady plus konfitura lub dżem malinowy (ja użyłam domowej roboty dżemu malinowego) Śmietankę ubiłam ręcznym mikserem. Na koniec dodałam cukier puder. Czekoladę roztopiłam w kąpieli wodnej i lekko przestygniętą dodałam do serka mascarpone. Wszystko razem zmiksowałam i dodałam ubitą wcześniej śmietanę. Wymieszałam wszystko razem. Biszkopt przecięłam na dwa blaty. Myślę, że spokojnie mogą być też trzy. Dolną warstwę wysmarowałam dżemem. Na to dałam część masy śmietanowej. Przełożyłam drugim blatem, nałożyłam śmietanę i długo męczyłam się, żeby ją wyrównać i posmarować też boki. Na koniec posypałam posypką czekoladową i orzechową. Wyszło tak:
SMACZNEGO!! |
Zakładki:
Pokrewne dusze
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||