Dzisiaj sobota, więc należało uzupełnić braki w zapasach warzywno-owocowych. Wybraliśmy się więc na Stary Kleparz, czyli targ, gdzie powitała nas cała feeria barw, zapachów i potencjalnych smaków. Az chciałby się kupić to wszystko, a potem jeść, jeść i jeszcze raz jeść!! :))








